| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Dorota Początkujący
Dołączył: 11 Kwi 2009 Posty: 4 Skąd: Puławy
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 14:43 Temat postu: Wypadek |
|
|
Cześć.
Miesiąc temu miałam wypadek. Jechałam na wesele przyjaciółki. Stanęłam przed przejściem dla pieszych, by przepuścić pieszych, a w tył wjechała mi półciężarówka. Skasowała mi cały tył. Okazało się, że kierowca półciężarówki zagapił się, nie zauważył mojego zatrzymania i dlatego doszło do wypadku. Na szczęście nic nie stało się pieszym, gdyż już zdążyli przejść przez ulicę. W bagażniku miałam zastawę porcelanową, walizkę z ubraniami (drogimi ubraniami), kosmetyki też drogie, kilka butelek drogiego alkoholu, wszystko nadawało się do wyrzucenia. Efekt była taki, iż nie dojechałam na wesele przyjaciółki, gdyż nie miałam jak się umalować i co na siebie włozyć.
Kierowca półciężarówki przyznał się do tego, iż to on spowodował wypadek.
Towarzystwo ubezpieczeniowe chce mi wypłacić odszkodowanie tylko za zniszczony samochód, a co z rzeczami, które miłam w bagażniku. Mogę się ubiegać o odszkodowanie za zniszczone rzeczy? _________________ Dorcia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewa Początkujący
Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 10
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 14:55 Temat postu: |
|
|
Cześć Dorcia.
To faktycznie niewesoło miałaś, zniszczone ciuchy i kosmetyki to tragedia. Ja bez porządnie zrobionego makijażu i jako tako ubranej to nawet wyrzucić śmieci, czy do spożywczego pod blokiem nie wychodzę. Walcz o odszkodowanie, na pewno Ci się należy. _________________ Ewa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia Początkujący
Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 7
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 15:03 Temat postu: |
|
|
Cześć dziewczyny.
Dorcia spisz wszystko, co do sztuki i zgłoś to do towarzystwa ubezpieczeniowego, które likwiduje Twoją szkodę.
Ewa, ja mam tak samo. Makijaż i super wygląd to podstawa. Nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, czy do spożywczego lub śmietnika nie będzie szło jakieś ciacho.  _________________ Gosia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Agata Początkujący
Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 3
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 15:13 Temat postu: |
|
|
Cześć.
Dziewczyny widzę, że myślimy podobnie Tak trzymać. Saute to może być ryba. Ja swojego poznałam właśnie w spożywczaku pod blokiem. _________________ Aga |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dorota Początkujący
Dołączył: 11 Kwi 2009 Posty: 4 Skąd: Puławy
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 15:31 Temat postu: |
|
|
Cześć dziewczyny.
Fajnie, że jesteście ze mną i mnie wspieracie, bo już straciłam nadzieję na to, iż mogę uzyskać jakieś odszkodowanie za te zniszczone rzeczy, a tak na moje oko to będzie tego na około 10 tyś. złotych.
Gosia, mam to spisać tak po prostu i dać im wykaz tych rzeczy? Skąd oni będą wiedzieć ile każda rzecz jest warta? _________________ Dorcia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia Początkujący
Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 7
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 15:53 Temat postu: |
|
|
Dorcia.
Tak jak pisałam, spisz wszytko, przy każdej rzeczy też napisz kwotę jaką za nią zapłaciłaś, najlepiej by było, byś miała do wszytkiego rachunki. _________________ Gosia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dorota Początkujący
Dołączył: 11 Kwi 2009 Posty: 4 Skąd: Puławy
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 16:02 Temat postu: |
|
|
Gosia, Ty chyba niepoważna jesteś , gdzie ja teraz znajdę rachunki za ciuchy, które kupiłam w zeszłym sezonie na wyprzedażach w Paryżu, czy Mediolanie. Mam gdzieś rachunek za porcelanę. Rachunki to ja od razu wyrzucam, albo wcale nie biorę, bo mój facet jakby to zobaczył to byłoby ze mną krucho . _________________ Dorcia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gosia Początkujący
Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 7
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 16:06 Temat postu: |
|
|
Dorcia.
Ja też nie zbieram rachunków, mam to samo
Wpisz te kwoty jakie pamiętasz, resztę przejrzyj na portalach aukcyjnych, może znajdziesz podobne ciuchy do swoich. _________________ Gosia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nie lubię poniedziałków Początkujący
Dołączył: 11 Kwi 2009 Posty: 1 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 17:29 Temat postu: Witam dziewczyny. |
|
|
Widzę, ze potrzebana jest meska żołnierska reka i wiedza, gdyz jestem mechanikiem w wojsku.
Szkoda, ze to ja nie bylem kierowca tej polcięzarowki bo sprawa potoczylaby sie inaczej. na wesele dojechalabys na pewno.
Moje doswiadczenie w kwesti porcelany i innych rzeczy jakie ulegly zniszczeniu to na wiele sie nie przyda,ale moze sprawca potwierdzi rzeczy utracone w formie oświadczenia a ty wylicz średni koszt jaki poniosłaś przy zakupie tych rzeczy i może się uda.
Pozdrawiam _________________ Baczność...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dorota Początkujący
Dołączył: 11 Kwi 2009 Posty: 4 Skąd: Puławy
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 21:22 Temat postu: |
|
|
Jestem.
Paragon za porcelanę znalazłem. Pozostałych paragonów nie mam. W sprawie oświdczenia zadzwonię do tego gościa co mi skasował samochód ale już po świętach, parę dni, ani mi, ani jemu, ani towarzystwu ubezpieczeniowemu nie zrobi różnicy. _________________ Dorcia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrzej Administrator
Dołączył: 05 Mar 2009 Posty: 92
|
Wysłany: 11 Kwi 2009 21:40 Temat postu: |
|
|
Dobry wieczór.
Jeżeli kierowca który był sprawcą wypadku sporządzi takie oświadczenie o jakim pisze "Nie lubię poniedziałków", a Pani sporządzi szacunkową wartość poniesionej straty to może Pani uzyska odszkodowanie.
Jednak wcześniej powinna Pani zarządać notatki policyjnej z oględzin samochodu, która miała miejsce zaraz po wypadku. W przypadkach tego typu zdarzeń policjanci opisujący dany wypadek spisują także rzeczy zniszczone lub utracone podczas wypadku. Notatka policyjna będzie bardziej wiarygodnym dokumentem dla towarzystwa ubezpieczeniowego. _________________ Andrzej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrzej Administrator
Dołączył: 05 Mar 2009 Posty: 92
|
Wysłany: 13 Kwi 2009 20:06 Temat postu: |
|
|
Dobry wieczór.
Przypominam, że jest to forum osób poszkodowanych, a nie forum wymiany poglądów na temat obyczajów i zachowań ludzi. Posty odbiegające od tematyki odszkodowawczej będą wykasowywane. _________________ Andrzej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|