
|
Pomagając innym pomagasz sobie
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
dzejo Początkujący
Dołączył: 30 Lis 2010 Posty: 2
|
Wysłany: 30 Lis 2010 21:45 Temat postu: wypadek na stoku |
|
|
Witam,
Rok temu miałem wypadek na nartach w wyniku którego zwichnąłem bark ( 4 tyg. gipsu, rehabilitacja, itp.). Wpadłem na kamienie wystające ponad pokrywę śnieżną na stoku. Mam na to świadków (znajomych, którzy byli ze mną na nartach), zdjęć niestety nie. W karcie informacyjnej z GOPR dotyczącej tego zdarzenia zaznaczono "brak obiektywnej przyczyny wypadku". Stok ma wykupioną polisę OC na kwotę 1 200 000 zł w PZU i w związku z tym zastanawiam się czy mogę ubiegać się o jakieś odszkodowanie. Czy jest szansa aby mi coś przyznali ?, od czego ewentualnie zacząć ?, może macie Państwo jakieś namiary na kogoś kto może mi pomóc, bo nie ukrywam, że jestem zielony w kwestii odszkodowań ?
Pozdrawiam,
Pawel |
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotr11 Zaawansowany
Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 65 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 01 Gru 2010 16:50 Temat postu: |
|
|
Witam.
Przejdę do konkretów. Na początek pozbieraj oświadczenia i sprawdź czy są spójne i konkretnie w treści wynika, że przyczyną upadku były kamienie ((( jaka była godzina , widoczność , czy zjeżdżaliście równolegle czy dojechali później itd. ))).
Następnie trzeba sprawdzić warunki korzystania ze stoku oraz regulamin.
Jak ustalisz te kwestie to daj znać, a powiem co dalej należy robić w tej sprawie. _________________ Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dzejo Początkujący
Dołączył: 30 Lis 2010 Posty: 2
|
Wysłany: 02 Gru 2010 20:11 Temat postu: |
|
|
Lubię konkrety może napiszę to co mam na chwilę obecną:
Jechałem pierwszy, upadłem i nie byłem w stanie samodzielnie podnieść się z ziemi. Po kilku minutach nadjechał kolega a za nim reszta znajomych, jeden z nich pobiegł po GOPR-owców. Kiedy mnie pakowali na nosze kolega zbierał narty, które się wypięły i zostały tuż obok na owych "wystających kamieniach" albo zamarzniętych grudach ziemi, niestety nie mam pewności co to było. Ratownik nawet sugerował aby zrobić zdjęcia ale jakoś wtedy zupełnie nie miałem do tego głowy teraz żałuje. Mam zatem kilka osób, które tam były i poświadczą w sposób spójny i konkretny to co widziały a ja powyżej opisałem. Zdarzenie miało miejsce o godz. 16.30 a więc był już zmrok, pogoda dobra. Stok był oświetlony, wyciąg normalnie działał. Niestety nie posiadam regulaminu wyciągu ani warunków korzystania ze stoku ale zadzwonię i może uda mi się je jakoś zdobyć. W każdym razie wypadek miałem w Krynicy na stoku Słotwiny.
Dziękuję za zainteresowanie Piotr11,
Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotr11 Zaawansowany
Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 65 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 04 Gru 2010 11:19 Temat postu: |
|
|
Cieszę się, że podobnie działamy.
Czekam w taki razie na info jak dowiesz się więcej o regulaminie i warunakch korzystania ze stoku.
 _________________ Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|