
|
Pomagając innym pomagasz sobie
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mario Początkujący
Dołączył: 26 Lis 2011 Posty: 2
|
Wysłany: 26 Lis 2011 11:16 Temat postu: nieporozumienie z wypłatą odszkodowania |
|
|
Witam,
we wrześniu byłem uczestnikiem kolizji. Jechałem 20km/h, droga byla waska i nierowna, w dodatku szukalem miejsca parkingowego i nagle zza busa zaparkowanego przy drodze prosto na maskę wbiegł mi dzieciak. Chłopak miał 7 lat i nie doznał żadnych poważnych obrażeń. Od razu wezwałęm pogotowie i policję. Miałem świadków, lekarza z żoną
, który też opatrzył małęgo zanim przyjechało pogotowie oraz dwóch innych ludzi, którzy widzieli zajście. Jak się okazało mały pozostawał bez opieki rodziców, którzy urządzi sobie libację w domu. Jego kolegom kazaliśmy zawołać matkę dziecka. Ta jak gdyby nigdy nic, nie sprawdzając czy coś stalo się jej synowi zlapala go za barki i krzycząc na niego probowala zaciagnac do domu. Dopiero gdy powiedzielismy, ze jedzie juz policja i maly musi tu zostac, matka uciekla przysylajac swojego pijanego meza. Wszyscy swiadkowie wlacznie z policja byli zgodni, ze wypadek nastapil z winy rodzicow, ktorzy pozostawili male dziecko w miescie bez opieki. Policjanci dodatkowo zrobili ogledziny pojazdu i stwierdzili, ze dobrze bedzie sie dogadac z ojcem dziecka zeby pokryl koszta naprawy auta polubownie. Pojechalismy za pogotowiem do szpitala zeby dopelnic formalnosci, gdzie okazalo sie ze malemu nic nie jest i ze najadl sie tylko strachu, a ojciec zgodzil sie pokryc koszta naprawy. Wymienilismy sie numerami, ale jak to w zyciu bywa w ogole nie dalo sie skontaktowac z tymi ludzmi, a za kazdym razem kiedy facet odbieral byl kompletnie pijany. Raz tylko slyszalem jak w tle jego zona mowi mu zeby dowiedzial sie ode mnie o numer mojej polisy bo w weekend przyjdzie do nich znajoma z ubezpieczalni i ze malemu trzeba wyplacic ubezpieczenie, oczywiscie nie zgodzilem sie na cos takiego, w koncu to nie ja bylem sprawca. Postanowilem, ze naprawie auto na wlasny koszt i sprawa przycichla. Ale jakie bylo moje zdumienie kiedy w tym tygodniu dostalem pismo, ze z mojego ubezpieczenia zostalo wyplacone odszkodowanie temu chlopakowi i ze w zwiazku z powyzszym cofnieto mi wszelkie znizki na auta. Od razu zadzwonilem do wydzialu ruchu drogowego zeby dowiedziec sie jak to mozliwe, na co pani ktora prowadzila moja sprawe powiedziala, ze jest zdumiona, bo takie zajscie nie powinno miec miejsca i ze to ja bylem osoba poszkodowana w wypadku a pelna odpowiedzialnosc za kolizje ponosza rodzice tego dziecka. Na dowod tego skserowala mi papierki z podpisami. Co lepsze w pismie z ubezpieczalni jest zawarte ze chlopak mial 70% uszkodzenia ciala, co oczywiscie rowniez nie jest prawda. Lekarz wyraznie powiedzial, ze maly jest zdrowy i nic mu nie dolega a przy 70%, az ciezko pomyslec w jakim stanie musialby sie znajdowac. Zastanawiam sie w jaki sposob ktos uzyskal moj nr polisy na podstawie jakichs wymyslonych danych. Z kilometra pachnie tu przekretami i niedopelnieniem obowiazkow, tylko jak to mozliwe?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Specjalista Administrator
Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 20 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27 Lis 2011 18:05 Temat postu: poniżej 13 roku życia |
|
|
Witam.
W odpowiedzi na Pana pytanie.
Jeżeli bowiem małoletnim wyrządzona zostanie szkoda, której wyłączną przyczyną powstania było jego zachowanie i tak przysługują mu świadczenia odszkodowawcze. Można sobie wyobrazić wypadek, w którym dziecko wbiega wprost pod nadjeżdżający pojazd, a kierowca jechał w sposób prawidłowy i nie można mu postawić żadnego zarzutu. Pomimo tego małoletni otrzyma odszkodowanie. Wynika to właśnie z braku możliwości przypisania małoletniemu poniżej 13 roku życia winy. Oczywiście odpowiedzialność taka zachodzi na zasadzie ryzyka, a nie winy.
Co do plisy OC, to takie informację może uzyskać każda firma ubezpieczeniowa lub pełnomocnik poszkodowanego.
Tak więc "przekrętu " na peno nie było. _________________ Z poważaniem.
Administrator Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach
Zawsze do Państwa dyspozycji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mario Początkujący
Dołączył: 26 Lis 2011 Posty: 2
|
Wysłany: 28 Lis 2011 09:20 Temat postu: |
|
|
| czyli nawet jesli wypadek byl wynikiem braku opieki jego rodzicow alkoholikow to i tak wina jest moja?? Nie rozumiem tylko dlaczego w takim razie odszkodowanie zostalo mu wyplacone z mojej polisy, przeciez to wszystko nie ma sensu. Nie upilnuje dziecka, pol biedy z tym i tak sciagne kase z losia, ktory potracil dzieciaka i bede mial na kolejny miesiac picia. Troche to chore. I w tym wypadku faktycznie jestem strona poszkodowana bo stracilem wszelkie znizki na auta, nie ze swojej winy. To faktycznie jest kraj dla nierobow i alkoholikow, a prawo graniczy z dnem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciek1 Początkujący
Dołączył: 20 Kwi 2012 Posty: 3
|
Wysłany: 23 Kwi 2012 12:37 Temat postu: Wysłany: 26 Lis 2011 11:16 Temat postu: nieporozumienie z |
|
|
Witam
Prosze do mnie zadzwonic,moze wspolnie cos poradzimy.507927642 _________________ 507927642 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|