Logo


Telefony kontaktowe:

+ 48 506 196 785
Fax 022 292 37 00

E-mail:
biuro@forum-osob-poszkodowanych.pl



  Pomagając innym pomagasz sobie
wypadek na dyskotece

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach Strona Główna -> Prawo i odszkodowania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Em1990r
Początkujący


Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 3
Skąd: Jaworzno

PostWysłany: 06 Sty 2010 11:59    Temat postu: wypadek na dyskotece

Witam Smile 26 grudnia 2009r. byłam na dyskotece. schodząc ze schodów wewnątrz lokalu poślizgnęłam się na schodach, które były mokre, upadłam w wyniku czego skręciłam kostkę. Do szpitala zgłosiłam się dwa dni później, to było przed sylwestrem i miałam nadzieję, że mi przejdzie, jednak lekarz zalecił umieszczenie nogi w szynie gipsowej na 10 dni. Chciałabym zaznaczyć, ze zdarzenie to widziały dwie osoby, a ja byłam trzeźwa. Chciałabym załatwić tą sprawę polubownie a nie od razu kierować sprawę na drogę sądową, ponieważ nie mam na to czasu. Jakie mam szanse na wygranie odszkodowania ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
piotr11
Zaawansowany


Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 65
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 08 Sty 2010 00:18    Temat postu:

Witam.

Proszę podać więcej szczegółów odnośnie samego momentu wywrócenia się:

- dlaczego schody były mokre i czy było ostrzeżenie
- czy było ciemni
- czy była poręcz
- czy potem udałaś się do domu i kto Cię eskortował itd.

Sprawa jest bardzo delikatna, gdyż nie była wzywana Policja ani karetka, a ty sama zgłosiłaś sie po dwóch dniach. Musisz się też dowiedzieć czy właściciel lokalu ma wykupioną polisę OC.

P.S.
Do sądu nie trzeba iść w takich sytuacjach. Można także całą sprawę przedstawić właścicielowi lokalu i zapytać co ma do zaoferowania.

Pozdrawiam.
_________________
Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Em1990r
Początkujący


Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 3
Skąd: Jaworzno

PostWysłany: 11 Sty 2010 11:25    Temat postu:

Witam:)
Schody były mokre, ponieważ ktoś prawdopodobnie coś na nich rozlał (nie wiem co to było dokładnie- woda, piwo czy sok) ostrzeżenia nie było. schody nie były oświetlone. Poręcz najprawdopodobniej była, ale nie jestem tego pewna. Do domu udałam się taksówką.

Pozdrawiam Emilia Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Em1990r
Początkujący


Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 3
Skąd: Jaworzno

PostWysłany: 11 Sty 2010 11:26    Temat postu:

a i jeszcze jedno. Jak mogę się dowiedzieć czy właściciel ma wykupioną polisę OC?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Specjalista
Administrator


Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 20
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 13 Sty 2010 21:50    Temat postu:

Witam:)
Schody były mokre, ponieważ ktoś prawdopodobnie coś na nich rozlał (nie wiem co to było dokładnie- woda, piwo czy sok) ostrzeżenia nie było. schody nie były oświetlone. Poręcz najprawdopodobniej była, ale nie jestem tego pewna. Do domu udałam się taksówką.

Pozdrawiam Emilia
=================================================

Witam serdecznie.
Jeśli schody były mokre "bo ktoś cos na nich rozlał", to nie zdejmuje to odpowiedzialności po stronie właściciela. Jeżeli schody były nieoświetlone to trzeba ustalić czy nie świeciły bo ktoś wyłączył światło, czy faktycznie go tam nie ma. Kwestia poręczy to samo, trzeba ustalić czy jest. Następnie ważna kwestia to zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazujące jak faktycznie ono wygląda ( mogą być to zdjęcia po zdarzeniu ). Kolejna rzecz to oświadczenia świadków pośrednich i bezpośrednich z miejsca zdarzenia oraz dokumentacja medyczna, która powinna zawierać informację z jekiego powodu doszło do skręcenia kostki np. w wyniku wywrócenia sie na schodach...

Jeśli ma Pani jakies pytania proponuję skontaktowac się porzez e-mail lub telefonicznie.
_________________
Z poważaniem.

Administrator Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach

Zawsze do Państwa dyspozycji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Specjalista
Administrator


Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 20
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 13 Sty 2010 21:59    Temat postu:

P.S.

Odnośnie polisy OC, to jesli właścieciel jej nie poda na prośbę pisemna bądź ustną, to można skierowac roszczenie bezpośrednio do niego.
_________________
Z poważaniem.

Administrator Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach

Zawsze do Państwa dyspozycji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
kicek856
Początkujący


Dołączył: 08 Lip 2010
Posty: 2

PostWysłany: 08 Lip 2010 18:57    Temat postu: Wypadek na dyskotece

Witam!
Mam pytanie! 26.06.2010r. byłam na dyskotece i przez przypadek nadepnełam za leżąca butelke od piwa nie widziałam jej poniewaz bylo bardzo duzo ludzi i było ciemno. Skręciłam na tej butelce kolano i niestety wróciłam do domu a rano pojechałam na pogotowie mam noge w gipsie zerwane wiazadła i miałam robiona punkcje bo okazało sie ze mam krew w kolanie. Biorę tez bolesne zastrzyki w brzuch. Czy moge ubiegac sie o jakies odszkodowanie od własciciela dyskoteki. Czeka mnie teraz dlugie leczenie i rechabilitacja niestety nie mam ubezpieczenia indywidualnego tylko zdrowotne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Specjalista
Administrator


Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 20
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 09 Lip 2010 14:02    Temat postu: Prośba o kontakt.

Witam.

Proszę o kontakt dzisiaj po godz. 19.00 z administratorem pod numerem
506 196 785
_________________
Z poważaniem.

Administrator Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach

Zawsze do Państwa dyspozycji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
kicek856
Początkujący


Dołączył: 08 Lip 2010
Posty: 2

PostWysłany: 24 Sie 2010 22:04    Temat postu: Witam

Mam nadzieje ze pamieta pan moja sprawe.
Moze mi pan powiedziec jak moge dotrzec w słowach do własciciela tej dyskoteki na której mialam ten fatalny wypadek chodzi mi o to ze mija juz 2 miesiac ja nadal lecze kolano teraz juz prywatnie potrzebna tez bedzie operacja czy zabieg zalezy od wyników badań które teraz mam robione. Musze skontaktowac sie z tym facetem ale jak mam przemówic mu do rozsadku mam tez juz na oku adwokata który mi moze pomóc ale czy to nie bedzie tak jak bym chciała tylko odszkodowanie, moze i tak byloby najlepiej bo na ta chwile nie mam juz zdolnosci do pracy która wczesniej wykonywałam. Jestem zalamana ze ten cały kierownik nie odbiera tel. moze powinnam jechac do niego ze swiadkami zdazenia. Prosze o porade.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Specjalista
Administrator


Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 20
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 25 Sie 2010 08:26    Temat postu:

Witam.

Na pewno potrzebne jest w tym momencie gromadzenie dowodów dla udowodnienia winy właścicielowi lub organizatorowi. Przy każdym odszkodowaniu należy pamiętam, że musimy udowodnić winę, chyba, że te czynności ustalać będzie Policja i Prokuratura. Jeśli nie można się do niego dodzwonić ani go zastać na miejscu to proponowałbym zgłosić sprawę na Prokuraturę w piśmie podając świadków zdarzenia szczegółowo opisując całe zajście i podejście właściciela po całym zdarzeniu.
Prokuratura ma 3 miesiące na to aby ustalić okoliczności. A co do adwokata to jeśli bierze procent za uzyskane pieniądze, a nie od razu pieniądze to tak. W innym przypadku obawiam się, ze może Pani obiecać wiele wziąć pieniądze a skończy się na niczym.
_________________
Z poważaniem.

Administrator Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach

Zawsze do Państwa dyspozycji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Osób Poszkodowanych w Wypadkach Strona Główna -> Prawo i odszkodowania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Grupy   |   Rejestracja   |   Profil   |   Zaloguj   |   Mapa Forum      
© www.forum-osob-poszkodowanych.pl, 2009.