| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Frank Początkujący
Dołączył: 18 Kwi 2009 Posty: 1
|
Wysłany: 18 Kwi 2009 13:45 Temat postu: Pijany kierowca a niewinny. Dochodzenie umorzono |
|
|
Witam.
Jakieś półtora miesiąca temu szedłem sobie spokojnie ze sklepu poboczem, a wlaściwie dróżką, które spełnia rolę pobocza. Z naprzeciwka szła kobieta z wózkiem, więc musiałem ją wyminąć. Obejrzałem się za siebie, by zobaczyć czy nic nie jedzie. Dość daleko zobaczyłem poloneza, więc rozpocząłem manewr wymijania:). Obudziłem się już na drodze z dziurą we łbie. Przyjechała karetka, w szpitalu zszyto mi głowę (6 szwów), stwierdzono wstrząśnienie mózgu i obtarcia skóry (pare rzeczy nie zauwazyli - m.in. nogi która mnie pózniej najbardziej bolała, a druga przez 2 tyg była odrętwiała).
Facet, który mnie walnął miał w pierwszym badaniu 0,22 promila, w drugim 0,19 (czyli jechał na kacu). U mnie nic.
W notatce urzędowej zostałem wymieniony jako sprawca wypadku, zagotowalem się i postanowiłem coś zacząć robić. Pani, którą wymijałem powiedziała, że usłyszała zderzenie już za sobą - czyli już ją wyminąłem, i dostałem z poloneza. Wyklucza to coś takiego jak wtargnięcie.
Przez cały ten czas, nie zgłosił się do mnie nikt z policji. Sam musiałem dzwonić parę razy i umawiać się na przesłuchanie. Albowiem nikt, absolutnie nikt mnie nie przesłuchiwał ani nic.
Przesłuchanie miało odbyć się 16.04 o 14.30. Policjanta umowionego nie było, kazał czekać, po upływie 30 min zwinąłem się stamtąd (nie można pozwolić na takie traktowanie).
I teraz gwóźdź programu. Wczoraj otrzymałem pismo o umorzeniu dochodzenia z datą 13.04 (po cholere sie z mną umawiał?). Totalna załamka.
Co o tym sądzicie? Co zrobić? Jest tu może prawnik, bądź ktoś kto miał podobną sytuację?
Odwołanie jest oczywiste. Ale co dalej? Pozwać cywilnie tego człowieka? Policjanta też bym pozwał.
Takie sprawy naprawdę nadwątlają moją wiarę w ten kraj i system. _________________ Frank |
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotr11 Zaawansowany
Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 65 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 18 Kwi 2009 13:55 Temat postu: Ale jaja... |
|
|
Wiesz co uważam, że sprawa jest do wygrania i można jescze coś zrobić.
Przypomnij sobie co to byla za Pani i niech ona będzie Twoim świadkiem w sprawie a i może sa jeszcze inni.
Przede wszystkim zgloś sprawę do prokuratury o wszczęcie postepowania ze względu na pojawienie sie nowych okoliczności do sprawy ktore nie były uwzględnione przez policje.
Jazda po pijaku jest karana u nas w kraju i kierowca powinien zobaczyc wyrok w sprawie.
Dasz rade a jak nie to popros o pomoc.
Sa tacy co chętnie sie za to wezmą.
Pozdrawiam. _________________ Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Darek Początkujący
Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 12 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 18 Kwi 2009 19:55 Temat postu: |
|
|
Jasne nie można tego odpuścić...
Jak najbardziej zgłos ten incydent tylko nie na policję ?!? _________________ Pozdrowienia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik Początkujący
Dołączył: 01 Kwi 2009 Posty: 3 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 18 Kwi 2009 19:57 Temat postu: |
|
|
Czy na pewno nie jest za późno na zglosznie sprawy do prokuratury ?
Tam tez obowiązują pewne zapisy...
Ale zawsze zostanie Sąd... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ekspert Średnio zaawansowany
Dołączył: 17 Kwi 2009 Posty: 17 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 20 Kwi 2009 09:11 Temat postu: |
|
|
Masz 7 dni na zażalenie postanowienia o umorzeniu dochodzenia, w zażaleniu opisz okoliczności które nie zostały wzięte pod uwagę. Poza tym zadbaj o świadków którzy potwierdzą Twoją wersję wypadku.
Sprawa do ruszenia  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|